CENA:
Zapłaciłem 5 złotych bez grosza w biedronce. Cena myślę, że przystępna, bo pijąc dwie takie herbatki dziennie, opakowanie starczy nam na cały miesiąc. A raz w miesiącu taki wydatek, to żaden wydatek.
OPAKOWANIE:
Producent ma chyba najładniejsze opakowania zielonych herbat jakie można spotkać na sklepowych półkach. Natomiast jedyna rzecz, która mnie wkurza, to ta folia, w której znajduje się herbata. Wiem, można przesypać do słoiczka czy innego miejsca, ale ja jakoś tego nigdy nie robię i nabieranie na łyżeczkę jest dość problematyczne.
SKŁAD:
Zielona herbata (79,9%), skórka pomarańczy (8%), owoc ananasa(8%), aromat, płatki kwiatu nagietka (0,6%). Niestety nie podano z jakiego kraju pochodzi herbata i jakiego rodzaju aromat jest w środku (od producenta dowiedziałem się, że jest to aromat naturalny)
SMAK:

Bardzo orzeźwiająca. Dominujące smaki to smak zielonej herbaty i pomarańczy. Jednak są one tak ze sobą połączone, że jest to coś nowego. Dalej czuć troszkę ananasa i kwiat nagietka. Herbatka ma chyba obniżoną zawartość teiny (albo ja potrafię tak świetnie parzyć), bo nie czuć właściwie w ogóle goryczy. Idealne połączenie wszystkiego.
OPINIA:
9/10
Jeżeli ktoś nie przepada za zieloną herbatą, to taki smakowy produkt jest świetną alternatywą. Odjąłem jeden punkt za foliowe opakowanie w środku. Mogłoby to być coś z papieru. Ogółem polecam każdemu spróbować, nie tylko smaku pomarańczy, ale również innych z tej linii, które są tak samo dobre.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz